Oficjalny FanClub Filipa Bobka

  Ostatnie spotkanie OFC


>>więcej zdjęć...

  Facebook
  Relacja z 5. spotkania OFC z Filipem
Tegoroczne, piąte już z kolei spotkanie Fanklubowiczów z Filipem odbyło się 28 czerwca w Klubie Studenckim "Karuzela" na warszawskim Bemowie. Było sporo osób ze wszystkich stron Polski - od gór, aż po morze. Wszyscy podekscytowani na pewno troszkę tym, że poznają siebie nawzajem lub spotykają się z tymi, których widzieli ostatni raz na poprzednim spotkaniu. Nikt jednak nie zaprzeczy, że każdy czekał głównie na Filipa.

Tym razem spotkanie w swych rękach miały Aurora oraz Agi siostra Dorota, które na samym początku przywitały się i przedstawiły ogólne zasady, czyli "jak to wszystko działa". Po kilku minutach Dorota wyszła z sali, by po chwili wrócić na nią wraz z Filipem. Zauważony on został dopiero po wejściu na scenę (my wszyscy byliśmy na scenie) i usłyszeniu jego głośnego i radośnego "cześć!". Filip był tak samo podekscytowany, jak Fanklubowicze, bo sam bardzo lubi te spotkania. Zaczął od tego, że pisał rano do Agi i zapytał, czy ktoś ma z nią kontakt, po czym powiedział, że nie mógł doczekać się spotkania.






Jedno z pierwszych pytań dotyczyło kolejnych miast, w których Filip pojawi się wraz ze spektaklem "Kochanie na kredyt". Niestety, Filip nie był w stanie powiedzieć gdzie i kiedy, bo zwyczajnie nie miał ze sobą kalendarza ze wszystkimi wszystkimi datami.

Pytanie, którego nie mogło zabraknąć, dotyczyło jego aktualnych ulubionych seriali oraz czy skończył oglądać to, o czym mówił rok temu. Przyznał, że utknął z "Chirurgami" w momencie, gdy rozbił się samolot z lekarzami i jakoś dalej nie może się z tym ruszyć, więc może kiedyś dokończy. Zaczął oglądać "Wikingów" oraz "Grę o tron". To, co w tym serialu ("Gra o tron") tak zachwyca, to przede wszystkim świetnie rozpisane postaci oraz nieprzewidywalność scenariusza - gdy już ci się wydaje, że wiesz co się stanie, dzieje się coś zupełnie przeciwnego. Minusem serialu jest powolne rozgrywanie akcji - otwiera się nowa historia, potem przejście do 2, 3, 4 itd., a o tej pierwszej nic. Filip poleca również "Tajemnice Laketop". A kiedy ma czas na oglądanie seriali? Zazwyczaj puszcza sobie jakiś odcinek po powrocie do domu z planu.




<


Jeżeli chodzi o czytanie, to ciągle jest na etapie Kinga. Raczej unika czytania przed snem, bo potem idziesz przez ciemne mieszkanie i jeszcze coś przemknie pod nogami... I odnośnie tego ostatniego stwierdzenia padło pytanie o to, jakie ma zwierzątko. Okazało się, że ma dwa koty - rudego kocura Roko i kotkę Bonię. Roko został znaleziony w szopie w Radzyminie ("miejsce urodzenia wpłynęło na jego charakter" ;)) i wykarmiony łyżeczką. Bonia jest jego przeciwieństwem - kotka która, jeżeli leży na poduszce, to znaczy, że jest to jej poduszka. Roko był już u Filipa ponad rok, gdy pojawiła się Bonia i przez około trzy miesiące nie można było ich zostawić razem. Teraz się tolerują, nawet zdarza im się spać razem. Nieciekawym przeżyciem jest podróż z dwoma kociakami, bo jak jeden zacznie miauczeć jak to mu się źle wiedzie, to drugi zaczyna mu wtórować, a ty masz dość. Gdy go nie ma, kotami zajmują się znajomi, a ponieważ oba są towarzyskie - nie mają problemu z zostaniem w obcym miejscu. Do tego Roko jest miłośnikiem kabli, przegryzł już około 30, a jego rekord to trzy w tygodniu. Widać było, że Filip o kotach mógłby opowiadać jeszcze długo, a zakończył stwierdzeniem, że prawie każdy, kto pracuje w filmie, ma kota, a jeśli go nie ma to na pewno będzie miał. Oczywiście na koniec rozmowy o kotach musiało pojawić się pytanie o psy. Filip też je lubi i kiedyś chciałby mieć własnego, ale obecny tryb życia mu na to nie pozwala. Podobają mu się owczarki niemieckie, które często były mieszkańcami jego domu rodzinnego. Teraz jego rodzice też mają psa, a oprócz niego kota, więc gdy on przyjeżdża ze swoją gromadką wszystkie zwierzątka muszą się do siebie dostosować.






Kolejne pytanie dotyczyło premiery spektaklu w Londynie. Dla ekipy był to bardzo intensywny wyjazd. Czas wolny mieli do godziny 10:00 i potem czasem po 18:00. Resztę dnia wypełniały próby, spotkania promocyjne, w tym liczne wywiady. Sama premiera miała miejsce na imponującej scenie, na widowni 600 osób, ale ponieważ pierwsze rzędy były usytuowane dość daleko od sceny, można było odnieść wrażenie, że nikogo nie ma, co, jak Filip określił, było zarazem zabawne i przerażające. Po premierze odbył się bankiet, który rozpoczął się 23:00, a że ekipa wylatywała następnego dnia o 7 rano, zbyt długo na nim nie zagościł. Na pytanie czy chciałby pojechać ze spektaklem gdzieś za granicę, odpowiedział, że chętnie. Być może udadzą się tam, gdzie poprzedni spektakl producentów, czyli "Single i remiksy".

Przyznał , że do tej pory najbardziej podobało mu się na Śląsku. Dodał jednak, że wszędzie jest ciekawa i różna publiczność. Podoba mu się to, że w miastach, gdzie grają dwa występy, jeden różni się bardzo od drugiego.

Padło pytanie o to, czy Filip wystąpi w następnej edycji "Tańca z gwiazdami". Odpowiedź - NIE.




Na pytanie, kiedy ma zamiar wyjechać na wakacje odpowiedział, że nie jest raczej fanem spędzania wakacji w lipcu czy sierpniu. Jeśli może, to woli wyjechać miesiąc po sezonie. "Jeśli mogę" - dodał ale w tym roku będzie zupełnie inaczej bo wakacje spędza w "wakacje" :).

Jeśli chodzi o muzykę, to, jak już mówił wcześniej, słucha bardzo różnej. Filip nie ma takiej piosenki, której słucha, gdy jest mu źle. Co jakiś czas wraca do klasycznej, bo, jak mówi, ma różne "fazy". Nie ma ulubionej piosenki. Gdy jedzie autem z Warszawy do Gdańska, to nie jest w stanie słuchać cały czas tylko jednej stacji radiowej - zmienia je co chwilę.

Powiedział, że zaczęły się już zdjęcia do "Przyjaciółek" i będzie się działo... Razem z Małgosią Sochą nagrywają różne śmieszne sceny...




Pojawił się temat początków w serialach - jak Filip się czuł na początku tej drogi. Filip powiedział, że pamięta nagrywanie "Magdy M", kiedy był bardzo zdenerwowany i nawet dokładnie pamięta, gdzie było to nagrywane. Nie był pewien, który serial był tym pierwszym, ale to właśnie ten traktuje jako ten pierwszy. Powiedział, że to normalne, że jest trema, zwłaszcza na początku, ale trzeba się z nią mierzyć.

Padło również pytanie o to, czy pamięta, jak zdawał do szkoły teatralnej i czy ma jakieś rady. Odpowiedział, że każdy, kto chce zdawać, powinien sam wybrać sobie tekst, bo to ty mówisz te teksty, a nie ktoś inny, więc nie warto prosić nikogo o wybór. Dobrze jest udać się później na konsultacje, by ktoś go wysłuchał i dał kilka rad, jednak dalej trzeba pamiętać, że mówisz je TY, a nie ktoś inny. Jeśli bardzo się chce, to trzeba dać z siebie wszystko i będzie dobrze. Powiedział, że nie pamięta, z czym on zdawał. Dodał również, że warto popełniać jak najwięcej błędów przed "premierą", by jak najwięcej osób mogło cię ocenić, bo jest to próba, z której możesz zobaczyć, jak to jest być krytykowanym - tego trzeba się nauczyć. Na egzamin warto wybrać coś niepopularnego, żeby komisja nie miała tysiąca tych samych tekstów. Filip powiedział też, że najgorszą częścią egzaminu była część, gdzie trzeba śpiewać i tańczyć.

Jak Filip wspomina okres studiów? Powiedział, że bardzo dobrze wspomina się ją z perspektywy czasu, choć momentami bywało bardzo ciężko, bo nie jest to łatwa szkoła. To jest tylko minimalna wprawka do tego, co później dzieje się w tym zawodzie. Zdarza się czasem, że chwilę przed nagrywaniem wesołej sceny, gdzie wszyscy się śmieją i mają dobre humory, dzieje się coś niemiłego.

Ulubionym miesiącem Filipa jest "jego" miesiąc, czyli październik. Mówił, że lubi jesień - "bo pogoda jest najfajniejsza - ciepło zimno, czasem słońce, czasem deszcz" - i zimę, ale tylko taką bez roztopów i niespodzianek pod nimi.

Filip lubi ciemne kolory, np. granatowy, ciemny zielony. Podobają mu się też pastelowe zestawienia, czyli np. jasno różowy, miętowy. Podobają mu się połączenia np. ciemnego drewna z takimi jasnymi kolorami.

Gdy pula pytań wyczerpała się, Dorota powiedziała, że przyszedł czas na prezent, ale najpierw Filip musi na moment wyjść. W międzyczasie cała rozmowa szła dalej aż do momentu, gdy Dorota wróciła i powiedziała: "proszę o uwagę! Oto prezent." Wszyscy zwrócili wzrok w stronę drzwi, przez które weszła Aga wraz ze swoją amerykańską rodzinką. Na sali zapadła cisza, wśród której dało się usłyszeć kilka niecenzurlanych słów i niedowierzanie: "Aga? Nie, to nie ona! Serio? Aga przyleciała?!". Nikt nie spodziewał się, że po 1,5h od momentu wspomnienia jej po raz pierwszy, stanie na scenie przed Filipam i wszystkimi zgromadzonymi tam. Wydawało się, że była bardzo zestresowana, a do tego Filip zszokowany, co dawało niezłą mieszankę. Aga wręczyła mu więc prezent, czyli książkę kucharską, która powstała z przepisów na ulubione dania Fanklubowiczów. Filip przyznał, że to najlepszy prezent, jaki dostał do tej pory i najlepsza książką kucharska, jaką ma w swoim zbiorze, bo jest wyjątkowa, nikt inny nie ma tego, co on. Znowu sukces! Aga przedstawiła tych, z którymi przyjechała, po czym Filip zaproponował zrobienie sobie zdjęcia grupowego.






Tak oto zaczęła się druga część spotkania, która najbardziej wyczekiwana jest głównie przez tych fanów, którzy widzą Filipa po raz pierwszy - zdjęcia i autografy. Domcia stwierdziła, że w tym roku były dwie gwiazdy spotkania, bo Aga świeciła później równie jasno ;).










Po tym, jak wszyscy zrobili sobie już zdjęcia i porozmawiali z Filipem, zaczęliśmy się rozchodzić... Następne spotkanie za rok!

Bardzo dziękuję tym, którzy nie zawiedli i byli obecni w tym roku! Dziękuję za tę ciepłą atmosferę, która zawsze nam towarzyszy na spotkaniach oraz za mega ciepłe przywitanie mnie. Bardzo dziękuję za zaangażowanie w organizacje prezentu oraz samego spotkania. Dziękuję za to, że jesteście!

Za pomoc przy organizacji spotkania i relacji dziękuję Dorocie - siostrze, Dorocie - fotografce, Aurorze, Domci, nusce oraz Anisi!




Jeśli ktoś ma ochotę podzielić się swoimi własnymi wrażeniami ze spotkania, proszony jest o wysłanie relacji na adres e-mail: fc.filip@gmail.com. Z góry dzięki :).

Pozdrowienia!
Aga




UWAGA!
Wszystko, co znajduje się w tym poście, jest własnością Oficjalnego FanClubu Filipa Bobka. ZABRONIONE jest kopiowanie całości lub fragmentów tekstu i zdjęć z powyższej relacji, przetwarzanie ich w jakikolwiek sposób oraz publikowanie ich na innych stronach bez zgody FC Team!

  Komentarze
morelebugs dnia lipiec 11 2014 18:37:08
Fajna, szczegółowa relacja smiley
monika1402 dnia lipiec 11 2014 19:24:09
Ale fajnie było se to jeszcze raz przypomniećsmiley JESZCE RAZ WIELKIE DZIĘKI ZA SUPER CHWILE!!!I oby więcej takichsmiley
meg80 dnia lipiec 11 2014 20:37:59
smiley)) moj minionek na telefonie rzadzi smiley
nuska dnia lipiec 11 2014 20:46:50
jejku jejku! Jak fajnie przypomnieć sobie tamte chwile... ;-) To było cudowne- poznać Was wszystkich! No i spotkać Filipa! Dzięki za wszystko! smiley Mam nadzieję - do zobaczenia za rok!
Mirusia dnia lipiec 11 2014 21:08:23
Relacja świetna , zawiera wszystko co było smiley Dziękuje za wspaniałe spotkanie , poznanie nowych fanklubowiczów, i Adze jeszcze raz wielkie dzięki za przybycie i zrobienie MEGA niespodzianki nam no i myślę, że i Filipowi też smiley
anisia_25 dnia lipiec 11 2014 21:53:08
Potwierdzam, bardzo fajna relacja i miło sobie było znowu przypomnieć jak to było smiley Zdawało mi się, że zapamiętałam dość dużo ze spotkania, a jednak nie wszystko - fajnie, że mogłam te zapomniane kwestie w treści odnaleźć. No a wejście Agi i jej przyjazd niezapomniane - do tej pory się cieszę, że to miało miejsce, bo było najfajniejszą niespodzianką tego dnia. I to chyba nie tylko dla mnie...
Dziękuję jeszcze raz całej 50-tce fajnych ludzi, ale głównie Filipowi, Dorocie za świetne zdjęcia, Dorocie i Aurorze za godne zastępowanie Agi... no i oczywiście samej Adze, za to, że jej się chciało, że zatęskniła, za to, że pewnie przeżywała to spotkanie, no i za to, że lubi robić niespodzianki smiley Teraz tylko trzeba ogłosić: Do zobaczenia za rok! i czekać smiley
aYaTH dnia lipiec 11 2014 21:59:37
,,,ale Ci się te Doroty "rozmnożyły" smiley .... a tak na marginesie ... zdjęcie No. 4 - " reklama kołowrotka"...zdjęcie No. 5 " reklama wody mineralnej" wstrząśniętej ...niezmieszanej smiley ... normalnie "Miszczu" zaskoczenia jestem ! smileysmileysmiley

A przy okazji ... podziękowania wielkie dla Agi (za "virtual spirit" spotkania smiley ... Dorocie i Aurorze za ogarnięcie całej tej naszej "gromadki" smiley ... Filipowi - za to , ze nadal mu się chce ;p ... Domici za genialne "samojebki" smileysmileysmiley ... a całej reszcie za przemiłe spotkanie smiley
aYaTH dnia lipiec 11 2014 22:04:21
Domici :/ ...a nawet powiedziałabym, że DOMCI !!! smileysmileysmiley .... no ! smileysmileysmiley
anisia_25 dnia lipiec 11 2014 22:25:24
Kurde, doczytałam w relacji, że i mi za coś dziękują (choć nie wiem za co i nie wiem, czy to na pewno o mnie chodzi smiley hehe).. ale jeśli tak, to dziękuję smiley
fianka dnia lipiec 11 2014 23:16:39
Ja dziękuję Wam wszystkim, Filipowi i naszej Niesamowitej Niespodziance - Adze za niezapomniane chwile pełne wzruszeń, radości, humoru i optymizmu. Jak miło jest dzięki tej relacji i zdjęciom je sobie przypomnieć. smiley Aż chce się, by rok dzielący nas od następnego spotkania, minął jak najszybciej. smiley smiley
paula2008 dnia lipiec 11 2014 23:43:13
Dzięki za świetną relację! smiley Normalnie poczułam się jakbym tam była smiley To wspaniale, że się wszystko udało. Trochę zazdroszczę wam tego spotkania i tej zapewne niesamowitej atmosfery, ale może kiedyś mi się też uda być na takim spotkaniu. Jeszcze raz wielkie dzięki! smiley
xasiax1986 dnia lipiec 12 2014 10:15:48
Super relacja, piękne wspomnienia. Oby za rok, znów móc przeżyć takie fajne chwile.
Pozdrawiam
camaaa dnia lipiec 12 2014 15:31:22
Filip wydaje się bardzo sympatycznym człowiekiem smiley Szkoda, że nie miałam okazji wcześniej znaleźć tej strony i ominęły mnie te miłe chwile. Mam nadzieję, że za rok dołączę do osób, które są PIERWSZY RAZ smiley
PS. I z chęcią porozmawiam z Filipem o kotach smiley
Mimbla dnia lipiec 12 2014 16:44:58
Się doczekałam, dziękuję smiley
zuzanna93 dnia lipiec 12 2014 18:47:53
Witam i pozdrawiam!smiley
Nareszcie doczekałam się zdjęć, widok roześmianego Filipa bezcennysmiley, relacja wspaniała - DZIĘKUJĘ smiley Bardzo zazdroszczę, nie wiem, czy mi się kiedyś uda być - wyślę babcię ha, hasmiley. Ona też jest Jego FANKĄ smiley, a ze zdjęcia widzę, że wiek obecnych różniastysmiley
sasun dnia lipiec 13 2014 00:25:01
Dziękuję Wszystkim , którzy przyczynili się do naszego kolejnego spotkania. smiley Szkoda, źe to tylko raz w roku. Filip jak zwykle w formie. Po przeczytaniu relacji i przemyśleniach chciałoby się zadać więcej pytań. Ale to może poczekać do następnego spotkania. Adze i jej Hostowi podziękowania za możliwość udziału. Do zobaczenia za rok smiley smiley smiley
Plata dnia lipiec 27 2014 21:27:07
Moj mąż <3<3 jak ja chce go spotkac i pogadac z nim strasznie mam duzo spraw z nim do obgadania.
martynka88 dnia lipiec 28 2014 00:24:07
On taki chudy się zrobił i chyba ma patykowate nogi? Juligianni: z tymi kotami to nie wiadomo który z nich Piękna, a który Bestia smiley
  Dodaj komentarz
Zaloguj się, żeby móc dodawać komentarze.
  Oceny
Dodawanie ocen dostępne tylko dla zalogowanych Użytkowników.

Proszę się zalogować lub zarejestrować, żeby móc dodawać oceny.

Brak ocen.
  Instagram Filipa

Instagram
  Kochanie na kredyt
TERMINY
SPEKTAKLI


Dokładniejsze info TUTAJ.
  Selfie.com.pl
TERMINY
SPEKTAKLI


18.09 Warszawa
24.09 Rybnik
25.09 Bogatynia
30.09 Żywiec
01.10 Sosnowiec
02.10 Olkusz
08.10 Włocławek
09.10 Ciechanów
23.10 Racibórz
29.10 Racibórz
30.10 Łodź
12.11 Elbląg
13.11 Gdynia
17.11 Warszawa
18.11 Zielona góra
19.11 Szczecin
23.11 Piła
25.11 Bielsko-biała
26.11 Oświęcim
03.12 Olsztyn
04.12 Wejherowo
08.12 Poznań
10.12 Nowa huta


Dokładniejsze info TUTAJ.
  Logowanie
Nazwa Użytkownika

Hasło



Nie jesteś jeszcze naszym Użytkownikiem?
Kilknij TUTAJ żeby się zarejestrować.

Zapomniane hasło?
Wyślemy nowe, kliknij TUTAJ.
  Nawigacja
Strona Główna
Strona/net
  Online
Gości Online: 1
Brak Użytkowników Online

Zarejestrowanych użytkowników: 1,907
Najnowszy Użytkownik: Justyna23

Załóż : Własne Darmowe Forum | Własną Stronę Internetową | Zgłoś nadużycie